
Data publikacji: 2026-02-05Zapraszamy na 3312. odcinek "Barw szczęścia", a w nim…
W poniedziałek Marcin podejrzaną przesłucha, ale ta zachowa zimną krew i cały czas będzie udawać ofiarę policyjnego błędu - niewinną i przerażoną. Aż do chwili, gdy na komendzie zjawi się także jej ojciec... Czesław wyzna nagle Kodurowi, że jego córka to agresywna, niebezpieczna psychopatka, która od lat znęca się nad rodziną.
- Nie biła dzieci, bo… wyżywała się na mnie. Uznałem, że wytrzymam. A dokąd Agnieszka mogła ulżyć sobie na starym ojcu, nie znęcała się fizycznie nad dziećmi.
- I nigdy nie chciał pan z tym skończyć?
- Kilka razy, ale wtedy zawsze następowała chwila spokoju... Agnieszka robiła się łagodna jak baranek, ale nigdy nie trwało to długo. Chociażby ostatnio, z Łukaszem...
- Powinien był pan go ostrzec.
- Próbowałem, ale… jakoś się nie składało. A Agnieszka przy nim się uspokoiła... Myślałem, że ma na nią dobry wpływ. Chciałem wierzyć, że się zmieniła…
Po chwili senior doda, że Agnieszka może być zdolna nawet do morderstwa.
- Ma pan podejrzenia, gdzie pańska córka może więzić Łukasza Sadowskiego?
- A myślicie... że on żyje?
- Pan w to wątpi?
- Opowiem wam o pewnym zdarzeniu... Agnieszka miała wtedy jakieś dwanaście lat. Przyplątał się do niej piesek. Taki nieduży, ale z charakterem. Próbowała nauczyć go sztuczek, ale nie słuchał... Agnieszkę to złościło. I nagle piesek zniknął. Kamień w wodę. Agnieszka bardzo po nim płakała... Zawsze była sprytna. A potem, po miesiącu, na strychu zaczęło strasznie śmierdzieć. I piesek się znalazł, zawinięty w kołdrę. Oczywiście nigdy się nie przyznała... Dlatego boję się o Łukasza.
W finale, po przesłuchaniu przez policję, Czesław pojedzie za to do Kasi. A gdy Sadowska pozna w końcu prawdę o swojej siostrze, będzie w szoku.
- Czyli ten wyjazd dzieci do Londynu…
- To była ucieczka. Przed Agnieszką.
- Nie mogę w to uwierzyć... Czemu mi nie powiedziałeś? Dlaczego z tym tak długo czekałeś?!
- Nie wiem… Chyba przywykłem, zacząłem przymykać oko na jej humory… Nie pomyślałem, że narażam innych na niebezpieczeństwo. A wszystkie oznaki jej choroby… bagatelizowałem. Teraz widzę, jaki to był ogromny błąd… Trzeba było działać, szukać pomocy, gdzieś to zgłosić…
- Nie możesz brać całej winy na siebie...
- A na kogo? Przecież ja widziałem, jak zmienia się Agnieszka… Kim się staje… Ból po śmierci Zosi był nie do zniesienia, skupiłem się na sobie… Ciebie odrzuciłem, a Agnieszce nie umiałem dać miłości, nie potrafiłem jej wychować… A teraz zobacz, do czego to doprowadziło. Skrzywdziłem ją… Ona się starała, walczyła… ale zawsze ta jej zła strona brała górę. Pamiętasz, kto pierwszy nawiązał z tobą kontakt, po twojej wizycie we Włocławku?
- Agnieszka… Ale co w tym złego?
- Chciała przejąć kontrolę nad naszymi relacjami... Jak nad wszystkim. Ale ty okazałaś się silną osobą. Więc pomyślałem, że może tym razem... Agnieszka to zaakceptuje. I naprawdę wyglądało na to, że się dogadujecie...
- Bo tak było! Nasza relacja była serdeczna, szczera…
- Z twojej strony... A ona grała, jak zwykle. Nie chciałem tego, uwierz mi…
Czy po tej rozmowie Kasia będzie umiała ojcu na nowo zaufać?... I czy policja odnajdzie Łukasza, nim dojdzie do prawdziwej tragedii?
Ciekawych zapraszamy do TVP 2!