
Data publikacji: 2015-09-25
- Jesteś pewien, że jutro wygrasz?
- Ja zawsze wygrywam. Nie ma innej możliwości – mówi zadowolony z siebie mężczyzna. Kaję jednak najbardziej interesuje, co będzie z nimi.
- Powiedz mi prawdę. Chcę wiedzieć, co będzie ze mną? Z nami?
Dalszy przebieg rozmowy nie upływa w miłej atmosferze. Walawski już nie dba o pozory.
- Czy ty zastanawiasz się, jak masz jutro zeznawać? To o to chodzi?
Tymczasem u Pyrków zjawia się niespodziewanie Robert. Ma do Marysi ogromną prośbę.
- Jutro jest ostateczna rozprawa o opiekę nad Ewą. Sytuacja jest trudna i dlatego chciałbym panią prosić, żeby została pani świadkiem Marty.
Przyjaciółki Walawskiej nie trzeba do tego namawiać. Maria dobrze wie, ile Marta przeszła w związku z Piotrem i jak jest oddaną i kochającą matką...
Następnego dnia, Robert nerwowo depcze pod salą rozpraw. Nagle drzwi otwierają się i wybiega z nich zapłakana Marta. Zdezorientowany Romanowski jest przyszykowany na najgorsze. Stop! Więcej nie zdradzimy? Czy to łzy szczęścia czy rozpaczy? Co się wydarzyło na sali sądowej? Odpowiedź już w najbliższym odcinku „Barw szczęścia”...