
Data publikacji: 2015-09-25
- Na twoim miejscu chuchałbym na zimne. Nie kusiłbym złego – dobrze radzi przyjacielowi Norbert.
- Sugerujesz, że jak tylko Julka wyjedzie, polecę zaraz do Karoliny? - pyta podniesionym tonem Zwoleński.
Godzinę później odwiedza żonę na uczelni, bo jest już pewny, jaką decyzję powinna podąć.
- Co tu robisz? - pyta zaskoczona Julia na widok męża.
- Złożyłaś dokumenty na stypendium?
- Nie. I postanowiłam ich nie składać.
- Dlaczego?
- Ponieważ boję się, że jak się rozstaniemy na tak długo, to pojawią się kłopoty… - Julia chwilę się waha i dodaje: - A mieliśmy już ich dosyć.
- Nie będzie żadnych kłopotów. Powinnaś złożyć papiery i pojechać.
- Powinnam?
- Zdałem sobie dzisiaj sprawę, że zachowujemy się, jakbyśmy nie wierzyli sobie nawzajem. Jakbyśmy wątpili, czy nasza miłość przetrzyma chwilową rozłąkę.
- Ty nie wątpisz?
- Ani trochę.
Parę godzin później oboje szczęśliwi leżą w łóżku i snują plany na przyszłość.
- Będzie dobrze, zobaczysz. Pojedziesz na stypendium, obronisz pracę, a jak wrócisz zafundujemy sobie niespodziankę – Paweł kończy tajemniczo.
- Wakacje?
- Małego człowieczka...
Czy taka rozłąka nie jest ryzykowna? Norbert słusznie zauważył, że Karolina tylko czeka na taki zwrot akcji... Ale póki co Julia i Paweł cieszą się sobą, bo czas wyjazdu zbliża się nieubłaganie. Czy im się uda? Okaże się już niebawem w kolejnych odcinkach „Barw Szczęścia”.