
Data publikacji: 2015-09-25
Anna próbuje poskromić nerwy męża, ale Marczak nakręca się jeszcze bardziej.
- Przecież to jest jakaś komedia. One nie mają żadnych dowodów na szantaż. Pół sms-a nie zachowały! Jak mam być spokojny? No, jak?!
- Na pewno coś da się zrobić. Przecież nie można tak bezkarnie komuś grozić! - komentuje słowa męża Anna. - Tak, tak, na pewno. Ten gówniarz tylko czeka na wybory, żeby mnie zniszczyć!
Magda wychodzi, nie może tego słuchać. Anna, niezadowolona z postawy męża, odświeża jego pamięć:
- Dobrze pamiętam okoliczności zamknięcia delikatesów i sprawę ojca tego szantażysty. Miasto nie zachowało się wobec niego w porządku, mówiłam ci, pamiętasz? Ale ty mnie nie chciałeś słuchać.
Po chwili Anna spogląda surowo na Jerzego.
- Zastanów się nad sobą, Jerzy. Jak ty się zachowujesz? Normalny ojciec broniłby swoich córek w takiej sytuacji.
Po wybuchowym poranku Marczak postanawia odnaleźć Cezarego. Chłopak dobrze się zaszył, ale burmistrz ma swoje sposoby.
- Czego pan tu szuka?
Jerzy nie kryje swoje wściekłości.
- Czego szukam, gówniarzu? Ciebie!
Łapie Cezarego za kurtkę i przyciska go do muru.
- Pierwszy i ostatni raz tu przychodzę! Jak się nie odczepisz od moich córek, to pożałujesz! A jeśli wydrukujesz gdzieś zdjęcia Malwiny, to przysięgam ci, że zajmie się tobą policja!
Cezary wyrywa się.
- Nie zadzieraj ze mną, ostrzegam cię.
- To ty ze mną nie zadzieraj! - mówiąc to, Cezary zamierza się na Jerzego. Jednak Jerzy jest silniejszy i jako pierwszy wymierza cios prosto w twarz. Cezary upada na ziemię z zakrwawionym nosem. - I nie zbliżaj się nigdy więcej do mojej rodziny! Nie radzę!
Jerzy zaskoczył Cezarego, ale czy takie odwiedziny nie spowodują jeszcze większej chęci zemsty? Jaki będzie następny ruch szantażysty? Czy zdjęcia Malwiny ujrzą światło dzienne? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w kolejnych odcinkach serialu. Zapraszamy!