
Data publikacji: 2015-09-25
Tuż przed wyjściem na rozprawę, Łukasz zapewnia zaniepokojoną Natalię, że jest spokojny i wszystko jest w porządku.
- Czym miałbym się denerwować? Moje małżeństwo z Celiną od dawna jest fikcją. To tylko formalność.
Ale za jakiś czas już wie, że rozwód nie będzie taki prosty, jak mu się wydawało. Po rozprawie, na której Celina się nie pokazała, zły odwiedzą ją w restauracji. Kobieta nie pozostawia mu złudzeń.
- Kochany, warunki to ja mogę stawiać, a nie ty. Bo wszystko, co masz, należy do mnie. Dom, komis, twój samochód… Ba! Nawet twój motor należy do mnie.
- Powiedziałem, że cię spłacę.
Celina śmieje się z jego deklaracji.
- Nie żartuj sobie. Z czego ty chcesz mnie spłacić? - To już mój problem. Zdobędę pieniądze.
- Posłuchaj. Z łatwością udowodnię w sądzie, że komis założyłeś za pieniądze, które dostałam od mojego ojca. Dom też dostaliśmy od niego. Nie masz nic, kochany. Nic, ale… - Celina na chwilę zawiesza głos. - Mam dla ciebie propozycję.
- Możemy się nie rozwodzić. I wtedy wszystko zatrzymasz. Co ty na to?
Halicki wstaje zły od stołu. Celina nie składa jednak broni. - Wściekaj się, bardzo proszę... Ale radzę ci się zastanowić nad moją ofertą. Ciekawe, co powie twoja panna, jak zostaniesz bez komisu, samochodu i domu… Goły i wesoły. Czy dalej będzie w tobie zakochana?
Co zrobi Łukasz? Czy argumenty Celiny go przekonają? Jak na to wszystko zareaguje Natalia? Czy ich miłość przetrwa, gdy na koncie pojawią się pustki? Ciekawych zapraszamy do telewizyjnej Dwójki na kolejne odcinki „Barw Szczęścia”.